niedziela, 20 stycznia 2013

Filmik o naszych dziewczynkach, Juli i Karolinie

 
 
 
Dziękujemy Iwonie Sznura za zrobienie tego filmiku, jest piękny.

Wieści z Poznania

15 stycznia byliśmy w Poznaniu na wizycie u ortopedy.
Diagnoza dla naszych córeczek brzmi następująco. Karolina prawdopodobnie może będzie chodzić, lecz na pewno nie będzie to chód pewny i prawidłowy. Natomiast Juleczka nie będzie chodzić sama, lecz przy pomocy kul, balkonika. Taka diagnoza sprawdzi się jedynie pod warunkiem, że wyposażymy dziewczynki w sprzęt ortopedyczny. Zarówno Julka jak i Karolinka będą musiały przejść operacje nóżek. Jaką, jeszcze na dzień dzisiejszy nie wiemy. Dodatkowo w tym roku będziemy musieli wyjechać dwa razy na turnus rehabilitacyjny. Jedynie po spełnieniu tych powyższych warunków nasze dziewczynki będą w stanie osiągnąć to co rokuje ortopeda. Jeśli nam się nie uda nasze kochane córeczki będą poruszać się na wózkach.

Oczywiście były łzy i smutek, ale czas zabrać się do pracy. Przestaliśmy wyznaczać terminy kiedy to dziewczynki zaczną chodzić. Przestaliśmy również myśleć co będzie dalej. Będziemy nadal ciężko pracować z dziewczynkami, walczyć o ich zdrowie i okazywać im dużo miłości.
Wszystkich chętnych zapraszamy na bal charytatywny organizowany dla naszych księżniczek. Już dziś wiemy, że będą potrzebne duże pieniążki aby nasze córeczki mogły normalnie funkcjonowac w przyszłości. Proszę, pomóżcie naszym dziewczynkom zrobić pierwszy kroczek

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Duży świat czeka na małe celebrytki

No i proszę, ostrzegano mnie, mówiono mi, że dzieci zajmą się karierą z domu wyfruną itd. No i stało się. Nasze dwie dzielne księżniczki udzieliły pierwszego wywiadu do gazety, a co. Łaskawie pozwoliły nam towarzyszyć, chyba tylko po to żeby im pampersa podciągnąć. Człowiek dmucha, tuli, martwi się, a tu proszę. Oczywiście szczelnie pozamykaliśmy z Edytką wszelkie okna i drzwi, żeby nam te małe gwiazdeczki za szybko jednak z domu nie wyfrunęły.

Teraz bardziej już poważnie, bardzo się cieszymy, że ten bal charytatywny Pani Ewy Drozd odbędzie się na rzecz naszych córeczek. Juz dziś wiemy, że z początkiem roku będą potrzebne duże pieniążki na dalszą intensywną rehablitację, czy też zakup sprzętu rehabilitacyjnego. Bez tego balu nie dalibyśmy rady. Nasze dziewczynki mają duży potencjał i my jako rodzice musimy dać z siebie wszystko aby temu zadaniu sprostać. Wiemy też, że bal nie rozwiąże wszystkich naszych problemów finansowych. Jednak gdyby nie on, musielibyśmy znacząco okroić rehabilitację, nie byłoby szans na zakup pionizatorów, czy też dalszego zmagania się z chorobą naszych kochanych córeczek. 

czwartek, 3 stycznia 2013

Jak to kobietę ciągnie do szafy

Dzisiaj jest duuuuży powód do radości. Otóż nasza kochana Karolinka weszła sobie sama na trzy schodki. Siedziała tak dumnie i coś tam po swojemu mówiła do swojej siostry. Zapewne "chodź Julka, zobaczysz ile tam fajnych rzeczy jest..." Oczywiście zaniepokojeni tatuś i mamusia zaczeli się mocno zastanawiać co tak cichutko siedzą nasze księżniczki. Bowiem wszystkim rodzicom wiadomo, że jak dzieci są cicho to na pewno cos broją. Tutaj niespodzianka, żona krzyczy "chodź zobacz", mnie szczęka opadła. No i ogrom radości przeplatanych ze łzami szczęścia. Nasza dzielna dziewczynka postanowiła pójść sobie na górę. Jako że facet jestem to jedno znacznie stwierdziłem, że córeczka zwyczajnie chciała pójść sobie do garderoby po przymierzać sukieneczki. Tak trzymać dzielne córeczki, damy radę.